w życiu piękne są tylko chwile...

Wyznania agentki… turystycznej, czyli różnica między kupowaniem wczasów w biurze a w internecie.

Czy jest różnica między kupowaniem wczasów, wycieczki w internecie i biurze stacjonarnym? Często usłyszysz, że żadna bo przecież cena taka sama. Szczerze? Nic bardziej mylnego! Warto przeczytać i świadomie podejśc do tematu, bo przecież nie inwestujesz w wyjazd kilku złotych tylko kilka tysięcy...


Długo zbierałam się do napisania tego artykułu i nareszcie udało się. Piszę z mojego osobistego, wieloletniego doświadczenia zawodowego, więc informacje tu zawarte są bardzo subiektywne. Pisząc o jakichś sytuacjach nie mam na myśli nikogo konkternego, są to raczej ogólne przykłady które lepiej obrazują to, co mam na myśli. Miejscami może być przydługo lub zbyt emocjonalnie. Ale dlaczego w ogóle poruszam ten temat? Ponieważ czuję, że pewne rzeczy trzeba po prostu wyjaśnić… Zapraszam do przeczytania.

OD POCZĄTKU

Wyjazd zagraniczny jest procesem – czyli „zbiorem czynników i zdarzeń, które następują po sobie i mają na siebie wpływ”. Nie chcę tu dopisywać jakiejś szczególnie skomplikowanej ideologi, ale faktycznie tak jest. Nie spotkałam się jeszcze nigdy z kimś, kto przychodzi do mnie, siada i mówi: Wie Pani chcę gdzieś pojechać ale właściwie to obojętnie mi gdzie, kiedy i za ile – mogę nawet przepłacić, wsio ryba… Wymarzony klient 😄 Tylko, że takie rzeczy się nie zdarzają, bo nie jest obojętne ani gdzie, ani kiedy ani tym bardziej za ile jedziemy.

Wyjazd wakacyjny to często spełnienie marzeń, coś na co czekamy kilka miesięcy, na co odkładamy pieniądze które w tym kraju łatwo nie przychodzą… Więc myślimy, marzymy, planujemy – czegoś nam się chce, czegoś „dusza pragnie”. I ilu nas jest, ile jest poglądów na życie, tyle jest pomysłów na wyjazd. Niejednokrotnie przychodzą do nas pary, których wymagania wykluczają się wzajemnie – on chce dużych basenów i dobrze zaopatrzonego baru All inclusive, ona – małego, butikowego hotelu, zwiedzania i spacerów po długiej plaży (lub odwrotnie)…  A jak dołączymy do tego jeszcze oczekiwania dzieci, lub znajomych – ohoho… prawdziwy misz-masz…

No i tu przechodziny do sedna – bo właśnie trzeba wybrać oferę, która SPEŁNI OCZEKIWANIA. Inaczej zainwestowane pieniądze zamienią się w fundusz flustracyjny, a gorzki smak zmarnowanego czasu będziemy czuć jeszcze na długo po wyjeździe.

I tu wchodzimy my – dziewczyny z Magii, całe na biało 😄 Żarcik…

Ale tak na serio – to naprawdę jest ten moment, kiedy jest potrzebny ktoś, kto dobrze doradzi. BO KUPOWAĆ WAKACJE U AGENTA, TO JAK KUPOWAĆ AUTO Z ZAPRZYJAŹNIONYM MECHANIKIEM, albo iść na zakupy odzieżowe ze stylistą. Serio i bez przesady – tak rozumiem swoją pracę – DOBRZE DORADZIĆ.

Są oczywiście inne drogi – niewyczerpalne źródło wiedzy INTERNET. Miliony informacji, choć nie zawsze rzetelnych i sprawdzonych. I przez te wszystkie informacje – musisz przebrnąć sama/sam, co w praktyce często okazuje się wyczerpujące a na pewno bardzo czasochłonne. W swojej pracy też często wspomagam się internetem – bo chociaż byłam już w wielu miejscach, to oczywiście nie we wszystkich, nie jestem Duchem Świętym żeby móc być wszędzie 😄 I uważam, jest to genialne narzędzie  – wiele sprytnych wyszukiwarek, możliwość wyszukiwania o każdej porze dnia i nocy. A więc internet to świetna opcja, dla osób które chcą rezerwować w nocy a już rano wyjeżdżać. Lub dla osób, które nie potrzebują pomocy bo już są na tyle świadomymi i samodzielnymi podróżnikami, że wszelkie niespodzianki biorą na klatę 😄 I tak – uważam, że dla takich osób rezerwowanie przez internet jest lepsze niż korzystanie z pomocy agenta turystycznego.

NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ KUPUJĄC WCZASY PRZEZ INTERNET?

Na pewno na długość pobytu (np. 6 a nie 7 dób hotelowych), pokoje w specjalnej cenie (często po prostu pokoje ekonomiczne, których nie można zamienić na inne po przyjeździe), warunki uczestnictwa i ubezpieczenia (każdy organizator ma inne), dokumenty podróży, OPINIE. I o tym ostatnim troszkę więcej. Czytając opinie o hotelu – weź pod uwagę to, że:

  • opinie bywają kupowane i sztucznie generowane ( i np. wizytowałam kilka hoteli, które są zaniedbane, albo tragicznie brudne a opinie mają the best)
  • dużo częściej piszą ludzie którzy są niezadowoeni i pragną wylać swoje żale, niż Ci którzy są zadowoleni, więc sporo dobrych hoteli ma umiarkowane a nie najwyższe opinie
  • nie wiesz kto pisze opinię – może pisać ją osoba, która ma zupełnie inne wymagania niż Ty. Ten sam hotel może „totalnym dnem” dla kogoś kto szuka rozrywki oraz „idealną oazą” dla osoby, która szuka wypoczynku w spokoju i ciszy.

Dlatego apeluję z tego miejsca – nie traktujcie opinii z internetu jako wyroczni dla swoich wyborów. Są bardzo pomocne, ale zdrowy rozsądek  i zaufanie do profesjonalistki której się radzisz – mile widziane 😄

SKĄD AGENT TURYSTYCZNY MA INFORMACJE?

Z siebie i z Ciebie – naszego klienta. Teraz UWAGA! – uchylam rąbka tajemnicy z najfajniejszej części mojej pracy: podczas 1 wyjazdu tzw.Study Touru wizytuję ok 20-25 hoteli na danym kierunku. Czyli np. 25 hoteli na Krecie. Podczas oglądania hotelu oglądam i dokumentuję wszystko co się da – jak wygląda każdy typ pokoju, gdzie jest położony, jak wygląda plaża przy hotelu, czy jest głośna ulica obok, jak wygląda restauracja, miejsce zabaw dla dzieci, rozmawiam z menagerem. Hotele położone są zazwyczaj w wielu różnych miejscach więc jeździ się i ogląda kierunek dosyć obszernie. Dodatkowo obowiązkowo zwiedzam najpiękniejsze, najbardziej popularne miejsca i miasta. Czyli podsumowując – turysta żeby mieć porównanie takie samo jak ja, musiałby pojechać 25 razy. Na taki wyjazd jeździmy przynajmniej raz w roku, a jest nas w biurze 4 sztuki i pracujemy w ten sposób od  7, 8, 10 i -nastu lat. To jest baza informacji! I dlatego uważam nieskromnie, że w pewnych kwestiach wiem więcej niż internet 😄 I tak – mogę Ci dobrze doradzić, lepiej niż znajomy znajomego co był gdzieśtam… Dodatkowo staramy się kontaktować z każdym naszym klientem po powrocie, pytamy o opinię.

Na naszym blogu znajdziecie sporo wpisów zawierających nasze wrażenia z podróży, m.in. rejsu po Wyspach Kanaryjskich, podróży na hiszpańskie wybrzeże Costa del Sol, grecką wyspę Kos i Rodos, kultowego Paryża, wspaniałej Portugalii, oraz wiele innych.

CZEGO AGENT TURYSTYCZNY NIE WIE?

Oczywiście są nie tylko blaski, ale też cienie. Nie jestem nieomylna, żadna z nas nie jest. Czasem zdarza się, że nie potarfię trafnie doradzić. Najczęściej wtedy, kiedy wymagania są zbyt wygórowane w stosunku do ceny. Nie da się zapłacić jak za starego fiata i jeździć jak nowym mercedesem. Dość brutalne porównanie, ale faktycznie: wszystko kosztuje – im ładniejsza plaża, im większe baseny, im lepsza kuchnia, im lepszy serwis – tym większa cena. Czasem też klient nie umie określić, co jest dla niego priorytetem. Jeśli nie potrafi tego okreslić – to pod jakim kątem dobrać ofertę? No i jeszcze niespodzianki ze strony hotelu lub destynacji. Akurat zmieni się menager i pogorszy serwis, kuchnia na dany sezon, albo morze naniesie glony lub wypłucze nawieziony piasek z plaży, albo przyjedzie grupa hałaśliwych ludzi a miało być spokojnie… Jak pisałam na początku wyjazd zagraniczny to proces, bardzo złożony – nie da się wszystkiego przewidzieć. I szczerze, jeśli mój klient wraca niezadowolony to jest mi bardzo przykro, bo wiem jakie to jest ważne żeby dobrze odpocząć. I wiem, że jeśli za coś płacisz to wymagasz określonych rzeczy i jak tego nie ma to jest rozczarowanie. W znakomitej większości nasi klienci to mili, sympatyczni i po prostu fajni ludzie, dlatego tymbardziej przykro, gdy spotyka ich coś nieprzyjemnego. W takich sytuacjach zawsze staramy się pomóc po powrocie, napisać reklamację, uzyskać rekompensatę. Internet Ci w ten sposób nie pomoże.

PODSUMOWANIE, czyli dlaczego musisz czasem poczekać…

I to chyba z grubsza właśnie są te różnice. Agent turystyczny – ekspert w swojej ścisłej dziedzinie, żywa osoba, której zależy aby doradzić Ci jak najlepiej. Internetowi nie zależy. Ja bardzo lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać o podróżach, lubię słuchać jak opowiadają o miejscach w których byli, lubię mówić o tym co  wiem bo w ten sposób po części wracam do tych wspaniałych miejsc. I każda z nas tak ma. Dlatego wizyty w naszym biurze nie trwają 15 minut, tylko średnio około godziny.  Tylko podczas rozmowy można się poznać  – a trzeba się poznać, żeby wiedzieć czego potrzebujesz. Dlatego na ofertę na maila czasem trzeba zaczekać dzień lub 2, bo nie odhaczam pierwszych lepszych hoteli z brzegu, tylko szukam tego co najlepsze a to zajmuje czas. I ten CZAS to kolejna różnica. W internecie masz wszystko od razu o każdej porze, na ofertę od agenta musisz poczekać… ale czy nie warto? Nie szufladkuję nikogo, tylko rozmawiam z człowiekiem i staram się z doświadczenia i z serca doradzić jak najlepiej. Bo jeśli Ty wrócisz zadowolona/zadowolony to ja będę czuła satysfakcję. Przyjmując się do pracy w Magii usłyszałam: Nie jak najwięcej, tylko jak najlepiej. I tego się trzymam!

P.s. Jest jedna rzecz, w której absolutnie doradzić nie mogę a co ogromnie wpływa na jakość wypoczynku – mianowicie tego z kim pojechać 😄 Ale tutaj internet chyba też niewiele pomoże 😉

Pozdrawiam serdecznie!


Zapisz się
Aby otrzymywać informacje o nowościach na e-mail zapisz się do newslettera wypełniając pole poniżej.

szukaj na blogu

Kontakt

INFO@MAGIAPODROZY.PL
+48 87 610 01 72, +48 513 165 746

WOJSKA POLSKIEGO 6/1u, 19-300 EŁK (parking przy biurze)

Zapraszamy pon.- pt. w godzinach: 9.00 - 17.00, sobota 10:00 - 14:00

mbank PL 171140 2017 0000 4202 0557 9687

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.